Musicale to bardzo specyficzny gatunek filmowy. Na ekranach zagościły odkąd kino zostało udźwiękowione i po dzień dzisiejszy cieszą się nie słabnącą popularnością. Mamy tutaj normalną akcję, poznajemy bohaterów i słyszymy ich dialogi, aczkolwiek wszystko kręci się wokół śpiewanych przez nich piosenek oraz prezentowanych układów tanecznych. Fabuła konstruowana jest specjalnie pod muzyczne utwory, musi z nimi idealnie współgrać. Filmowa sztuka ma na swoim koncie wiele znakomitych musicali.
Niektóre z nich kręcono po to, aby wyeksponować umiejętności jednego aktora – mowa w tym miejscu oczywiście o Johnie Travolcie i produkcjach z jego udziałem jak „Grease” czy „Gorączka sobotniej nocy”. Czasem musical to znakomity pretekst do pokazania pewnych zjawisk społecznych – jak miało to miejsce w przypadku „Hair”. Przykładem zdecydowanie nowszych obrazów są oscarowe „Chicago” bądź święcący od wakacji tryumfy i bijący wszelakie rekordy musical „Mamma Mia!” oparty o hity szwedzkiego kwartetu Abba.